Umiejętność zarabiania

Lubię zastanawiać się, co by było, gdybym stracił wszystko. Co, gdybym musiał teraz startować od zera. Pociesza mnie zawsze jedno - zdobywanie pieniędzy to umiejętność. Umiejętności nie da się nikomu zabrać.

Dzisiejsze czasy są zwariowane. Z jednej strony dają niezliczone możliwości, a z drugiej strony osoba, która zaczyna - nie ma pojęcia za co się zabrać. Ogląda setny poradnik, czyta kolejną książkę, myśli sobie: “zacznę jak tylko będę wiedzieć”.

Tylko co ma wiedzieć? Ktoś zdradzi złoty przepis?

Rzecz w tym, że nie ma złotego przepisu. Im bardziej analizuje się historie ludzi sukcesu, tym jaśniej widać, jak każda ta osoba bardzo się różni.

Jedyne co je łączy, to konsekwencja w danym kierunku.

Często dostaję pytanie w stylu “co bym sobie powiedział x lat temu”, a ja nie mam pojęcia co. Robię od początku praktycznie to samo. Pojawiam się rano, otwieram laptopa i działam. Zmieniają się niuanse, ale nie zmienia się kierunek.

To byłaby jedyna rzecz, którą chciałbym pamiętać - nie zmieniać kierunku, wytwarzać wartość dla innych, każdego dnia.

Jest prosty mnożnik: ilość ludzi x przekazana wartość. Im więcej ludzi, i im większa wartość, którą się daje - tym większą wartość się produkuje. Może być też tak, że jest to mniejsza ilość ludzi, ale większa wartość per osoba. Suma wyjdzie taka sama.

Umiejętność zarabiania więc, to prosta matematyka: ilość ludzi x przekazana wartość.